Fotel głęboki
W warszawskich kawiarniach są często twarde krzesła, niewygodne, nieskłaniające do dłuższego siedzenia. Celem zwiększenia dochodów coraz częściej stosuje się fotele głębokie, miękkie, puszyste, samym swoim wyglądem zapraszające do zajęcia na nich miejsca i poproszenia o menu. Człowiek w wygodnym fotelu nie czeka niecierpliwie na menu, człowiek rozsiada się i rozmarza, czeka z wdzięcznością za samo czekanie, gdy tymczasem menu przechodzi spokojnie etap przenoszenia się zza lady na jego stolik, a obsługę nie stresują zniecierpliwione spojrzenia człowieka, który się gdzieś spieszy. Człowiek, jak już raz zasiądzie, przestaje się spieszyć, jest uprzejmy, daje napiwki, nie jest opryskliwy w stosunku do kelnerów, zamawia herbatę za herbatą, kompletnie zapominając o nieubłaganym upływie czasu. Pracodawcy z innych branży patrzą na to z zaniepokojeniem i planuję wykraść genialny wynalazek celem zamontowania go w swoich biurach. Przedsiębiorstwa cały czas bezwzględnie ze sobą konkurują, gdy w grę wchodza duże pieniądze, w ruch idą nawet najcięższe, najwygodniejsze fotele. Co z tego wyniknie? Przekonamy się w najbliższych miesiącach.